Nieprofesjonaliści
Medytacja vs medytacja Chrześcijańska - Wersja do druku

+- Nieprofesjonaliści (https://forum.enklawa.net)
+-- Dział: Nieprofesjonalizm (https://forum.enklawa.net/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Odwyk (https://forum.enklawa.net/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Wątek: Medytacja vs medytacja Chrześcijańska (/showthread.php?tid=1535)



Medytacja vs medytacja Chrześcijańska - JeszczeNieChrzescijanin - 2021-04-11

Cześć,

Od pewnego czasu medytuję czy to na oddechu czy to na odcinaniu myśli. Medytacja ta ma dodać spokoju, zmniejszyć stres a także podobno otworzyć na duchowość.

Podobno Biblia tego zabrania. Jeżeli tak to czy są medytacje Chrześcijańskie, gdzie można o nich poczytać albo jak je stosować.
Czy efekt jest podobny jak w tradycyjnej medytacji?
Czy NieChrześcijanin może medytować z powodzeniem medytacją Chrześcijańską? - czy będzie mieć efekty.
Zna ktoś? Próbował ktoś?
Znalazłem coś takiego:
https://www.gotquestions.org/Polski/Medytacja-chrzescijanska.html
Jeżeli studiowanie Pisma ma uspokajać to w jak takie studium się robi?


RE: Medytacja vs medytacja Chrześcijańska - mateusz - 2021-04-11

Cytat: Zna ktoś? Próbował ktoś?

Ogólnie słowo "medytacja" ma dwa znaczenia. Jedno to jest "intensywne myślenie o czymś", a drugie, to technika relaksacyjna o której myślisz.

Ja jestem obecnie niewierzący, ale praktykowałem trochę medytację w drugim znaczeniu, i świecką i chrześcijańską.

Ogólnie sprawa jest dość prosta: siadasz wygodnie i skupiasz myśli na robieniu głębokich oddechów. W pewnym momencie myśli zaczynają odlatywać, kiedy to zauważysz, to sprowadzasz je znowu na oddech. I tak przez kilka minut, bo na początku wcale nie jest łatwo długo wytrzymać.

Nie osiągniesz w ten sposób "mistycznych doznań" ani "otwarcia na duchowość" (od tego są narkotyki Wink), ale możesz trochę poprawić koncentrację i uspokoić nerwy. Przy czym to nie dla każdego, u niektórych wywołuje to złe objawy np. rozdrażnienie. W takiej sytuacji nie ma co się zmuszać.

Forma chrześcijańska takiej medytacji jest stosowana głównie w prawosławiu i katolickich zakonach. Różni się tym, że dodatkowo powtarzasz słowa modlitwy. Ja polecam jednak tę najprostszą świecką wersję. Religijne mistycyzmy tutaj więcej przeszkadzają niż pomagają.

Strona, którą wkleiłeś zalicza "modlitwę kontemplacyjną" oraz "lectio divina" do praktyk religii wschodnich. W rzeczywistości są to staroźytne praktyki chrześcijańskie. Z czego lectio divina to po prostu rozważanie słów pisma świętego.

Cytat:Podobno Biblia tego zabrania.

Nie, nie ma takiego wersetu. Biblia zabrania wielu dziwnych rzeczy, ale przecież nie zabrania siedzenia po turecku i ćwiczenia wdechów Wink